piątek, 21 marca 2014

Rozdział 2

 Był już wieczór. Gwiazdy migotały na czarnym niebie. Na małej górce, na szkolnych błoniach, siedział chłopak z szarymi lecz pięknymi oczami i dziewczyna z burzą brązowych włosów. Obejmowali się. Nagle chłopak szepną:
 - Wiesz, będzie mi tego brakowało.
Dziewczyna spojrzała na srebrnowłosego.
 - To nie wyjeżdżaj.
 - Dobrze wiesz, że nie mogę. Ojciec nie może już tego odwo... - niedokończył, ponieważ kasztanowo-oka wybuchła głośnym szlochem.
- Nie chcę, żebyś wyjeżdżał. Nie pozwolę Ci! - krzyknęła zrozpaczona.
-  Hermiono, nie płacz. - Pocałował ją. - Popatrz,  kiedy siedziałem wczoraj w pokoju, zrobiłem Ci mały prezent, żebyś nie zapomniała, że masz mnie.
 Pogrzebał w kieszeni szaty, i wyciągną srebrny łańcuszek z jaskółką w locie. Wręczył dziewczynie a potem znów ją pocałował.
- Podoba Ci się? - zapytał się Hermiony, która przestała szlochać i teraz z otwartymi ustami parzyła się na podarunek.
- Jest piękny. Draco, jest piękny. - rzuciła mu się na szyję. - Spokojnie, poczekam na Ciebie te półtora roku. - szepnęła mu do ucha.


*****


 Po pół godzinie, po Draco przyjechał ojciec. Kazał mu znosić kufry i pakować je do samochodu. Jednak on się nie śpieszył. Zawołał Hermionę do jego sypialni, włączył powolną muzykę i zaprosił ją do tańca. Dziewczyna z rumieńcami na i tak różowych już policzkach, zgodziła się. On objął ją w pasie a ona położyła dłoń na jego ramieniu.  Wirowali w rytm muzyki wpatrzeni w siebie nie mogąc uwierzyć. Po raz ostatni dotykali się przed półtoraroczną przerwą, która dla obojga miała być wieczną męczarnią. Już za sobą tęsknili. Dziewczyna nie mogła się powstrzymać i z jej kasztanowego oka poleciała pojedyncza łza. Uśmiech jednak nie schodził z jej twarzy. Nagle usłyszeli krzyk ojca młodego Malfoy'a. Wołał syna. Draco ostatni raz spojrzał na ukochaną. Jego oczom ukazał się najsmutniejszy widok jaki we wcześniejszym,  i w późniejszym życiu miał okazję zobaczyć. Hermiona stała z ukrytą twarzą w dłoniach, lecz po chwili ją podniosła. Cały makijaż zdążył się już zmazać, a z jej oczu ciurkiem spływały łzy. Podbiegła do niego i namiętnie pocałowała. Potem jeszcze pogłaskała go po policzku. 
- Będzie mi Cię brakować. - powiedziała.
- Mi Ciebie też. - odpowiedział smutno. - Muszę już iść. 
 Otworzył piękne, brzozowe drzwi. Obejrzał się jeszcze przez ramię. Naprawdę będzie mu jej brakować. Znów usłyszał głos ojca:
- DRACO! CO TY TAM WYPRAWIASZ! ZŁAŹ NA DÓŁ! NATYCHMIAST!
- Już idę, ojcze.
 Zamknął drzwi, i prawie natychmiast usłyszał głośny szloch.

* następnego ranka

HERMIONA POV

Rodzice czekali już przy wejściu do Wielkiej Sali. Wpada w ich ramiona.  Teraz tylko te ramiona były jej ucieczką od brutalnej rzeczywistości. Pamiętała te ramiona. Ufała im. Nigdy ich nie zapomni. 
 Ostatni raz spojrzała na gigantyczne drzwi do Wielkiej Sali. Już nigdy tu nie wróci. Nigdy. 
 Siedziała już w samochodzie jej mugolskich rodziców. Na jej kolanach spał Krzywołap. Głaskała go myśląc o Draco. Co teraz robił? Czy już doleciał? Czy myślał o niej? Czy tęsknił tak samo jak ona?
Kiedy wróciła do domu, rzuciła się na łóżko, i jak zwykle zaczęła płakać. Po paru minutach zasnęła jedna, wyczerpana.

  
DRACO POV

Siedział w samolocie. Patrzyły się na niego dwie, atrakcyjne panienki. Mrugały do niego, zagadywały go, i trzepotały rzęsami, ale on myślał tylko o Hermionie, która teraz pewnie płakała. Na samą myśl o tym robiło mu się smutno, i też chciało mu się płakać.  Jedna z dziewuszek w końcu zdobyła się na odwagę, i pogłaskała zamyślonego chłopaka po ręce. Nie wytrzymał:
- Ej, zostaw mnie! Przestańcie mnie w końcu dręczyć. Nie zauważyłyście, że nie zwróciłem na Was najmniejszej uwagi? Lepiej zmykajcie, w tej chwili! - wrzasną, odpychając rękę dziewczyny.
Dziewczyny uciekły, a Draco wrócił do swoich myśli o ukochanej. Jednak podobnie jak jego wybranka zasnął już po chwili.





Mam nadzieję, że się podoba :)

Skomentuj, aby powiedzieć mi, co mam poprawić! ;)

 Pozdrawiam,
     Mrs. Mellark

2 komentarze:

  1. so sad <3 uwielbiam takie smutaski :) sherlocku literówki xD pamiętaj o nich :*
    pozdrawiam i życzę weny
    Avalon <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha, dzięki <3.
    Tobie też!

    OdpowiedzUsuń